Kiedy nie jesteśmy już w stanie zmienić sytuacji, jesteśmy zmuszeni do zmiany siebie.-Viktor Frankl-
Konsultacja logopedyczna
Diagnoza logopedyczna
Terapia jąkania metodą prof. Lilii Harutyunyan (Arutyunian)
Sygmatyzm, afazje, autyzm, opóźnienie rozwoju mowy (ORM), mutyzm, terapia mowy w niepełnosprawności
W czym problem?
Dla kogo?
Przebieg zajęć
Oczekiwania
Rozwój mowy dzieci w wieku przedszkolnym jest bardzo zróżnicowany, u wielu dzieci występuje oprócz wad wymowy, opóźniony rozwój mowy lub niechęć do mówienia, zaburzenia słuchu fonematycznego, analizy i syntezy słuchowej. Występowanie tych zaburzeń ma istotny wpływ na przebieg procesu nauczania w okresie wczesnoszkolnym, za słuszne więc uważam wprowadzenie dodatkowych zabaw, mających na celu rozbudzanie aktywności słownej dzieci, wpływających na rozwój mowy dziecka.
🌲 Bajka o Rysiu Radosiu i Szumiącym LesieW szerokim, szumiącym lesie mieszkał mały ryś o imieniu Radoś.
Radoś był bardzo ciekawy świata. Lubił słuchać, jak szumią drzewa, jak szeleszczą krzaki i jak mruczy rzeka.
Pewnego rześkiego ranka Radoś wyszedł ze swojej norki.
Rozejrzał się wokoło i powiedział cicho:
– Rrr… ruszam w świat. Szukam przygód. Rrr… szukam!
Ruszył więc przez szary las.
Pod jego łapkami szurały szyszki.
Nad jego głową szumiały sosny.
Nagle usłyszał delikatny szelest:
– Szu… szu… szu…
Radoś zatrzymał się i nasłuchiwał.
– Rrr… kto tu szura? Kto tu szumi?
Z krzaków wyszła mała, szara myszka.
– To ja – powiedziała. – Mam na imię Szelka. Szukam swojej ścieżki, ale zgubiłam się w tym szumiącym lesie.
Radoś uśmiechnął się szeroko.
– Rrr… nie martw się, Szelko. Razem znajdziemy drogę!
I ruszyli razem.
Szli przez las, gdzie szeleszczą liście i szumi wiatr.
Co chwilę zatrzymywali się i powtarzali:
– Rrr… razem raźniej!
– Szu… szu… szukamy drogi!
Po chwili dotarli do rzeki.
Rzeka była szeroka i szumiała głośno:
– Szzzzzzzz…
Na brzegu siedział stary rak.
– Rrr… dzień dobry! – powiedział Radoś.
– Szukamy drogi przez rzekę.
Rak poruszył szczypcami i rzekł powoli:
– Jeśli chcecie przejść, musicie przejść przez szumiący most z korzeni. Ale uważajcie – most jest szorstki i kręty.
Radoś i Szelka spojrzeli na siebie.
– Rrr… damy radę! – powiedział ryś.
– Szu… spróbujmy! – odpowiedziała myszka.
Weszli na most.
Szur… szur… szur… – słychać było pod łapkami.
Rrr… rrr… rrr… – mruczał Radoś, żeby dodać sobie odwagi.
Most był wąski.
Wiatr szarpał gałęzie.
Rzeka pod spodem szumiała coraz głośniej:
– Szzzzzzzz… szuuuuu…
Szelka zatrzymała się.
– Boję się…
Radoś spojrzał na nią i powiedział spokojnie:
– Rrr… razem przejdziemy. Raz… dwa… raz… dwa…
Szelka wzięła głęboki oddech.
– Szu… szu… dam radę…
I poszli dalej.
Gdy zeszli z mostu, zobaczyli polanę.
Na polanie rosły róże i szare krzewy.
Słońce rozświetlało wszystko dookoła.
– Rrr… udało się! – zawołał Radoś.
– Szu… znaleźliśmy drogę! – ucieszyła się Szelka.
Na środku polany stała stara sowa.
– Rrr… witajcie – powiedziała. – Przeszliście przez szumiący las i szorstki most. Jesteście odważni.
Radoś i Szelka usiedli i odpoczęli.
Od tego dnia Radoś często powtarzał:
– Rrr… warto ruszać w drogę.
– Szu… warto szukać przygód.
– Rrr i szu razem – to siła!
A gdy tylko wiatr zaczynał szumieć,
a liście szeleszczeć,
Radoś i Szelka uśmiechali się i mówili razem:
– Rrr… słyszysz?
– Szu… to nasz las!










